Skip to content Skip to footer

Typowy Szwed to…

Jaki jest dla Ciebie typowy Szwed? Jestem pewna, że każdy z Was ma jakieś wyobrażenie o naszym sąsiedzie z północy. Zdystansowany, wysoki, niebieskooki blondyn, być może cierpi na depresję wywołaną brakiem słońca w miesiącach zimowych. Z drugiej strony prawdopodobnie mieszka w pięknym czerwonym domku, a jego dzieci biegają beztrosko po ogródku jak Pippi Långstrump. Czy to prawdziwy obraz? Jacy są ci Szwedzi? Czasem zadziwiają mnie opinie na temat Szwecji i jej mieszkańców, więc postanowiłam o tym napisać. Sprawdźmy, czy Twoje wyobrażenie jest bliskie rzeczywistości!
 
Zgodnie ze szwedzkim powiedzeniem, w życiu liczy się Volvo, villa, vovve, czyli samochód marki Volvo, dom na przedmieściach i pieski przyjaciel. Tylko jak to ma się do rzeczywistości? Na stronie szwedzkiego Urządu Statystycznego (Statistiska Centralbyrån) na bieżąco można znaleźć informacje dotyczące obywateli i ich stylu życia. Z tych raportów wynika, że Medelsvensson, czyli taki przeciętny Kowalski w Szwecji, który obecnie nie nazywa się już Svensson tylko Andersson ma na imię Lars, ma 40 lat i jest żonaty, przy czym pierwszy ślub brał w wieku lat 36, a rozwód weźmie po 11 latach małżeństwa. Po ukończeniu szkoły średniej pracuje w przemyśle wytwórczym lub w handlu, zarabia tam 37 200 SEK. Jeździ srebrnym Volvo V70, najczęściej z ’99 r. (choć szczerze mówiąc coś mi się wydaje za stary ten model…). Pan Medelsvensson ma 180 cm wzrostu i 84 kg. Pani Medelsvensson ma z kolei na imię Anna i ma 42 lata, jest mężatką i miała 34 lata, gdy brała ślub. Rozwódką zostanie również po 11 latach związku. Pierwsze dziecko urodziła mając lat 28. Ma wyższe wykształcenie, minimum 3-letnie, pracuje w służbie zdrowia, często jako opiekunka osób starszych lub opiekunka medyczna i zarabia 33 500 SEK miesięcznie. Pani Medelsvensson waży 69 kg przy wzroście 166 cm. Nie podano co prawda koloru włosów, ale śmiało możemy uznać, że oboje są blondynami. Według statystyk państwo Medelsvenssonowie są rodzicami dwójki dzieci, Julii i Filipa, którzy są nastolatkami (ok 11-14 lat). Wszyscy mieszkają w domu jednorodzinnym w mieście i przynajmniej raz w roku wyjeżdżają na tygodniowe wakacje. Rodzina zjada tygodniowo 1,2 kg słodyczy, 4 kg mięsa i wypija (dorośli oczywiście) ok 2,5 l alkoholu w różnej postaci (wino, piwo, coś mocniejszego). Przeciętna rodzina Svenssonów wbrew szwedzkiemu powiedzeniu nie ma psa, a kota o imieniu Maja.
 
No, to tyle by było statystyk. Jak to się ma do prawdziwego życia? Wielu z nas, znając jakichś Szwedów zrobiłoby wielkie oczy słysząc ten opis, ba, nawet niejeden Szwed by tak zareagował😉 Musimy pamiętać, że to ustandaryzowany opis, jednakże moje doświadczenia są trochę inne.
 
Zgodzę się, że większość rodowitych Szwedów ma włosy koloru blond, może nawet niebieskie oczy. Ale jest wielu Szwedów innego pochodzenia – polskiego, tureckiego, fińskiego, niemieckiego i wielu wielu innych. Imigranci przybywali do Szwecji już od dawna, to nie jest nowe zjawisko. Co do wyglądu zewnętrznego Szwedzi są dla mnie raczej szczupli, i albo, mówiąc stereotypowo, bardzo zadbani, wymuskani wręcz (ułożone włosy, makijaż, modne, markowe ubrania i dodatki), albo totalnie naturalni, czasem w nieładzie, ubrani przede wszystkim wygodnie.
 
Typowy Szwed w mojej głowie widnieje jako sympatyczny, pewny siebie lecz nienachalny człowiek koniecznie wyposażony w sprzęt Apple, z kultowym plecakiem Kånken na plecach i Conversami na nogach, które obowiązkowo zdejmuje wchodząc do czyjegoś domu. Porusza się rzecz jasna rowerem, nawet w trakcie deszczu czy po zaśnieżonych ścieżkach rowerowych. Dba o ekologię, segreguje odpady, o których ja nawet nie pomyślałabym, że w ogóle można je segregować. Przeciętny Szwed pije wodę prosto z kranu i codziennie uprawia sport, a pranie robi w specjalnie do tego przeznaczonych tvättstugach, gdzie czekają na niego pralki, kilka rodzajów suszarek do ubrań i ręczników, często też magiel. By zarezerwować czas, używaj specjalnych tablic rezerwacyjnych lub bardziej nowoczesnych, elektronicznych urządzeń. Nie zdziwcie się też, jeśli Szwed powie Wam, że egzamin ma w tygodniu 21, a na wakacje jedzie w tygodniu 28, bo typowy Szwed liczy czas w tygodniach. Co piątek obowiązkowym menu jest tacos i lösgodis, czyli wspominane już kiedyś słodycze na wagę. Jedną z ulubionych rozrywek telewizyjnych jest śledzenie konkursu Eurowizji, w którym zresztą Skandynawowie są bardzo dobrzy. Eurowizję traktuje się niezwykle poważnie, miałam okazję być w Lund, rodzinnym mieście Månsa Zelmerlöwa, do którego przyjechał tuż po wygraniu konkursu w 2015 roku. Co to był za szał! Jakby Polska została Mistrzem Europy w piłce nożnej😉 I choć część naszych północnych przyjaciół nie przyzna się do swojej miłości do Eurowizji, to tłum, który widziałam pod ratuszem w Lund mówił sam za siebie (choć oczywiście wielu osobom konkurs ten jest obojętny)😉
 
O każdej porze roku, gdy tylko wyjdzie słońce i zrobi się trochę ciepło, wraz z przyjaciółmi czy rodziną typowy Szwed oblega miejscowe kawiarnie i restauracje, niemalże bijąc się o miejsce w kawiarnianym czy restauracyjnym ogródku. Rodzina Medelsvenssonów posiada zazwyczaj domek letniskowy, najczęściej blisko jeziora czy morza, w którym co roku spędza wakacje. Szwedzi sprawiają też wrażenie dość majętnych – egzotyczne wakacje to dla więszkości nie problem, nawet dwa razy do roku (to za sprawą polityki wyrównywania szans między bogatymi i biednymi, różnice w wynagrodzeniach nie są aż tak diametralne jak w Polsce, co ma gwarantować każdemu obywatelowi godne życie).
 
Nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że uważam Szwedów za tolerancyjnych, niemalże wyczulonych na punkcie równouprawnienia. Często ważą każde słowo, by nie urazić kogoś swoim pytaniem czy opinią. Natomiast nie zgadzam się z powszechnym poglądem, jakoby Szwedzi mieliby być sztywni, wręcz przeciwnie! Już sam język – potoczny, pozbawiony górnolotnych fraz – znosi bariery i tworzy miłą atmosferę. Mówi się, że Szwedzi „nie umieją w small talk”, ale to nieprawda, powiedziałabym, że są w tym bardzo dobrzy. Potrafią rozmawiać na wiele tematów, nawet poważnych, a niemalże każdą napotkaną osobę witają radosnym „Hej hej!”. Co prawda trudno jest nawiązać z nimi głębszą relację, znajomość, ale w pierwszym kontakcie odbieram ich jako bardzo pozytywnych i kontaktowych. Natomiast stereotyp Szweda unikającego konfliktów jak ognia moim zdaniem jest realny. Nie musisz się obawiać, że Szwed za coś Cię zwyzywa, jeśli już to delikatnie i nie bezpośrednio zwróci Ci uwagę, że źle wypełniłeś wniosek czy pomyliłeś toaletę damską z męską😉 Prędzej przyklei w windzie bloku, w którym mieszkacie, arg lapp, czyli „wściekłą karteczkę” – prośbę by nie organizować głośnych imprez po 22, czy żeby lepiej segregować śmieci (choć arga lappar to element, w którym Szwedzi często dają upust swoim emocjom i te karteczki potrafią być dość niemiłe, ale to wciąż nie jest bezpośredni sposób konfrontacji). Na skrzynkach pocztowych bardzo często można znaleźć informację „ej reklam, tack” z prośbą do roznosicieli gazet i reklam, by im ich nie zostawiać.
 
Mający duże zaufanie do rządzących i do innych ludzi Szwed zdenerwuje się też, gdy jego prośba zostanie zlekceważona. Mam czasem wrażenie, że najszybciej jest w stanie wyprowadzić ich z równowagi nieprzestrzeganie zasad, zarówno tych ogólnych, prawnych jak i tych niepisanych. Niektórzy twierdzą, że Niemcy są zorganizowani, ale dla mnie to Szwedzi są mistrzami w tej dziedzinie. By usprawnić codzienne czynności i uniknąć konfliktów w urzędach, na pocztach, nawet w sklepach mięsnych ustawiono automaty z numerkami kolejkowymi – niweluje się ryzyko kłótni o to kto przed kim stał i każdy pilnuje swojego miejsca.
 
To społeczne zaufanie dotyczy też osób publicznych. Szwedzi wierzą, że ich rząd robi wszystko co w jego mocy, by zadbać o obywateli, więc podążają za rządowymi wytycznymi (co oczywiście nie oznacza, że nie krytykują władzy). W dobie Covid-19 nie istnieją żadne prawne nakazy izolacji, kwarantanny czy noszenia maseczek, są to rekomendacje. Odpowiedzialność społeczna sprawia jednak, że praktycznie wszyscy obywatele się do nich stosują. To dlatego przeciętny Szwed jest zadowolony z wysokich podatków, widzi na co idą jego pieniądze i dzięki temu czuje się zaopiekowany.
 
Ten kraj cechuje więc niezwykła transparentność. Wszystkie dane są publiczne, więc jeśli jesteś zarejestrowanym obywatelem Szwecji każdy może się o Tobie dowiedzieć wszystkiego. Dotyczy to mieszkańców i firm, tak więc w sieci można znaleźć m. in. adres, pensję czy numer identyfikacyjny (coś jak PESEL / NIP) zarówno Medelsvenssona, Zlatana Ibrahimovica, jak i premiera kraju, Stefana Löfvena, a także wydatki rządowe itp. Podejrzewam, że część z Was może właśnie łapie się za głowę 😉 Ale gwarantuję, że taka całkowita transparentność zmniejsza prawie do minimum możliwość jakichkolwiek malwersacji finansowych i oszustw.
 
Jasne jest to, że każdy z nas będzie odbierał ludzi poszczególnych narodowości inaczej. Mamy przecież inne upodobania, doświadczenia, poglądy na świat. Obracamy się w innym towarzystwie. I choć podane statystyki są prawdziwe, powyższy opis to mimo wszystko mój subiektywny obraz Szwedów, poparty doświadczeniem w kontaktach z wieloma Szwedami, ale nie musi on być zgodny z Waszym. Z pewnością jednak znajdzie się jakiś wspólny mianownik😊
No to jak, czy Twój obraz typowego Szweda jest podobny do mojego?
 
PS Ciekawe, jak typowy Medelsvensson opisałby typowego Kowalskiego!
 
 

Leave a comment