Skip to content Skip to footer

Co Astrid dała dzieciom?

Kto z nas nie zna Astrid Lindgren? To najbardziej znana ikona Szwecji. Jej książki, poza meblami z Ikei, są jednym z największych towarów eksportowych tego kraju. W Polsce najpopularniejsze są historie o Pippi, czy też Fizi Pończoszance oraz „Dzieci z Bullerbyn”, które od lat są lekturą szkolną. Nie ma więc opcji, by nie kojarzyć choćby jednej z jej postaci. Mimo wszystko mam wrażenie, że mało mówi się o tym, jaki przekaz dają opowiadania Astrid. Co faktycznie chciała dzieciom przekazać i co dla nich zrobiła? Mnóstwo!
 
Najszczęśliwszym okresem życia Astrid Lindgren było dzieciństwo. Wychowała się w małej miejscowości Vimmerby w Smålandii (region na południowym wschodzie Szwecji) w rodzinie zamożnego chłopa. Miała trójkę rodzeństwa: starszego brata i dwie młodsze siostry. Wraz z rodzeństwem była przyzwyczajona do pracy na roli i pomocy rodzicom. Uwielbiała się bawić, chodzić po drzewach i słuchać opowiadań ojca, z którym łączyła ją wjątkowa więź. Beztroskie i szczęśliwe dzieciństwo, miłość rodziców i kontakt z naturą zagwarantowały jej dobry rozwój i dawały inspirację do życia. Mimo trudnych lat wczesnej dorosłości, kiedy to zaznała biedy, zaszła w ciążę mając 18 lat, na kilka lat musiała oddać syna do rodziny zastępczej, nie traciła pogody ducha. I to wszystko próbowała przekazać kolejnym pokoleniom.
 
Nie każdy wie, że Astrid zaczęła pisać w sumie z przypadku i to wcale nie jako młódka. Co prawda miała do tego dryg i już w dzieciństwie wróżono jej karierę pisarki, ale przekornie nie zamierzała się tym zajmować. Jednak pewnego dnia, gdy jej córka Karin zachorowała na zapalenie płuc, córka poprosiła ją, by opowiedziała jej bajkę o śmiesznej dziewczynce o imieniu Pippi Långstrump. Choć przygody te stały się ulubionymi opowieściami zarówno dzieci Astrid jak i ich przyjaciół, zostały spisane dopiero 3 lata później, w 1944 roku, gdy pisarka złamała nogę i znudzona leżeniem w łóżku postanowiła przenieść je na papier. Rękopis książki o przygodach Pippi został odrzucony przez wydawnictwo Bonniers. Dopiero rok później, w wieku 37 lat, Astrid udało się zadebiutować inną książką, „Zwierzenia Britt-Marii” i w innym wydawnictwie, Rabén & Sjögren. Później wydała Pippi i wywołała burzę.
 
W 1946 roku Astrid i historie jej bohaterów nie schodziły z ust Szwedów i z nagłówków pierwszych stron gazet. Dzieci zakochały się w rudowłosej dziewczynce pełnej energii i innych bohaterach, ale nie dorośli. Zaczęto dyskutować o złym wpływie książek na dzieci, o tym, że zachowania Pippi są odrealnione, nie pasują do dziecięcej psychiki, że rozwydrzona Pippi negatywnie wpłynie na dzieci, które będą chciały zachowywać się jak ona. Twierdzono, że Astrid Lindgren jest dziecinna, a jej książki niczego nie uczą, są anarchistyczne i prowokacyjne. Prawda jest jednak taka, że dla konserwatywnych rodziców twórczość Lindgren była jak bomba, nawet Gerard Bonnier, właściciel wydawnictwa, które odrzuciło rękopis o Pippi, przyznał po latach, że zrobił to, bo bał się rewolty, jaką ta powieść wywoła. Wydaje mi się to delikatną przesadą, ale ponoć niektórzy filozofowie są nawet zdania, że Pippi traktowano wówczas jako większe zagrożenie niż II wojna światowa. Z tego powodu w niektórych krajach nie zezwolono na tłumaczenie twórczości Astrid, w innych cenzurowano je do tego stopnia, że traciły swój charakter (cenzurowano nawet do 30% powieści!). Pippi łagodzono, była lepiej wychowana i mniej rewolucyjna. Ale afera nie dotyczyła tylko rudowłosej dziewczynki o ogromnej fantazji. Równie mocno krytykowano „Braci Lwie Serce”, jakoby książka miała zachęcać dzieci do samobójstw. Astrid, choć tłumaczyła swój punkt widzenia, nigdy specjalnie nie przejmowała się opiniami specjalistów i dorosłych. Interesowały ją wyłącznie opinie dzieci oraz osób opiekujących się chorymi dziećmi, a te były niezwykle pozytywne.
 
Lindgren była więc swego rodzaju buntowniczką swych czasów. Nie chciała utrzymywać relacji z ojcem syna więc swoim samotnym macierzyństwem wywołała skandal obyczajowy. Była nie tylko pisarką, ale też aktywistką społeczną, walczącą z niesprawiedliwością, uciemięrzeniem dzieci, przemocą. Krytykowała politykę podatkową kraju, w 1976 roku przyczyniła się nawet do upadku rządu socialdemokratów (pierwszy raz po 40 latach rządzenia!), sprzeciwiała się energii atomowej, walczyła o naturę, prawa zwierząt i dobre warunki życia. Jej sukces opierał się na tym, że patrzyła na świat oczami dziecka i zachowała w sobie dziecięcy pierwiastek aż do śmierci. Była świadoma swojej pozycji jako dorosłego, ale nie wykorzystywała jej w kontaktach z maluchami. Nawet jako dojrzała kobieta uwielbiała się z nimi bawić, skakała, wspinała się po drzewach.
 
Dla pisarki wartościami najwyższymi były miłość, przyjaźń, dobro i wrażliwość na krzywdę. To o tym była jej twórczość. Kluczem do porozumienia się z dziećmi jest zrozumienie ich motywacji i uczuć. Jako dorośli jesteśmy odpowiedzialni za ich rozumne ukształtowanie, które osadza się na wzajemnym szacunku. Wrażliwe i zagubione dziecko potrzebuje poważnego potraktowania jako rozumnej istoty. W odczuciu Astrid dzieci rozumieją więcej niż nam się wydaje, trzeba im tylko na to pozwolić. To dlatego nie zgadzała się na tematy tabu, bo to tylko omijanie niewygodnych zagadnień, wyraz lekceważenia dziecka. Wyjaśnienie nawet trudnego tematu i wskazanie dziecku drogi rozwiązania problemu uczy je radzić sobie z trudnymi sytuacjami, gdy pojawiają się na jego drodze. Wielu rodziców, nawet dziś, z obawy przed obarczeniem dziecka zbyt poważnymi i smutnymi treściami świadomie nie oferuje mu „Braci Lwie Serce” czy „Mio, mój Mio”. Temat śmierci, który zostaje tam poruszony przeraża ich samych, a co dopiero maluchy. Jednak pisarka potrafiła w odpowiedni, mądry i odpowiedzialny sposób przedstawić nawet tak trudne zagadnienia. Dzięki lekturze jej książek, dzieci mogą zapoznać się z emocjami, jakie pojawiają się, gdy umiera ktoś bliski, oswoić się z nimi, zobaczyć, że po odejściu bliskiej osoby można dalej żyć. Daje siłę i nadzieję na lepszy czas. Magiczna Nangijala, kraina śmierci z „Braci Lwie Serce”, stała się symbolem pięknego świata, do którego trafia się po śmierci. W szwedzkich gazetach wciąż można zobaczyć nekrologi „Do zobaczenia w Nangijali”, co utwierdza w przekonaniu, że ci, którzy sięgają po jej twórczość, prawidłowo odbierają pozostawiony przekaz.
 
Astrid Lindgren często podkreślała, że jej szczęśliwe i beztroskie dzieciństwo dało jej najwięcej życiowej mądrości, że bliskość kochających rodziców i natury dawały jej poczucie bezpieczeństwa, dzięki czemu mogła się rozwijać i żyć pełnią życia. Bliskość i ofiarowanie dziecku uwagi daje mu ogromne zasoby na przyszłość, poczucie wartości, bycia kochanym i akceptowanym. Takie było jej zdaniem dobre rodzicielstwo. Wyraz kategorycznego sprzeciwu wobec przemocy i poniżających metod wychowawczych dała w 1978 roku podczas ceremonii wręczenia Pokojowej Nagrody Księgarzy Niemieckich we Frankfurcie. Opowiedziała wtedy przypowieść o matce i synu. Otóż matka chcąc ukarać syna za złe zachowanie, wysłała go do lasu, by nazbierał rózgi. Chłopiec długo nie wracał, a po powrocie dał matce kamień tłumacząc, że nie mógł znaleźć rózg, więc zabrał kamień i kazał matce się nim uderzyć. Był przekonany, że ta chce zrobić mu krzywdę. Wystąpienie Lindgren wzbudziło szereg dyskusji i bezpośrednio przyczyniło się do wprowadzenia zakazu bicia i poniżania dzieci w Szwecji (obowiązuje od 1979r.). Szwecjas była pierwszym krajem na świecie zakazującym stosowania kar cielesnych wobec dzieci.
 
Przez postać Pippi Lindgren uczyła dzieci z kolei akceptacji odmienności, wówczas powszechnie rozumianej jako dziwactwo. Nawet w książce rodzice Anniki i Tommiego, przyjaciół Pippi, sceptycznie ją odbierali i nie rozumieli jej zachowania. Dzieci natomiast niezmiernie ją pokochały. Bo Pippi to uosobienie wszystkich dziecięcych cech, bez ułagodzeń i kompromisów. Astrid dała dzieciom prawo do bycia dziećmi, do zabawy, nawet tej brudzącej, do marzeń, buntowania się i fantazji, która jest niezwykle ważna zarówno dla małych dzieci, jak i dla dorosłych, bo pozwala pokonać strach i ból, być kreatywnym i rozwija wyobraźnię. Pippi jest dzieckiem, uwielbia się bawić, wyrządzać figle, ale gdy sytuacja tego wymaga, twardo stąpa po ziemii. Ta rewolucyjna, samodzielna, mała, niebojąca się niczego dziewczynka miała epokowe znaczenie dla kształtowania się ego u dorastających dziewcząt. Została nawet wzorem wyzwolonej szwedzkiej kobiety. Szwedki, które zrobiły karierę często przyznają, że inspirowały się postacią Pippi i jej twórczyni – dzięki nim poczuły się silnymi kobietami, które podobnie jak Pippi „zawsze sobie dadzą radę”. Wiele grup społecznych inspirowało się tą postacią, m. in. feministki, anarchiści i punkowcy. Poprzez swoją twórczość Lindgren zdejmowała z chłopców i mężczyzn ciężar bycia macho – tu idealnym przykładem będzie Emil z Lönnebergi, który bawił się z koleżankami, a jego ojciec pomagł matce w pracach domowych. Można więc stwierdzić, że Lindgren miała też swój wkład w tworzeniu podstaw szwedzkiego feminizmu.
 
Historie stworzone przez szwedzką pisarkę, a także przekaz jaki ze sobą niosą, są cały czas aktualne i żyją w wielu kulturach. Są jednymi z najczęściej czytanych książek dla dzieci i w Szwecji i w Polsce i w wielu innych krajach na świecie. Lindgren zostawiła po sobie olbrzymi dobytek wiedzy i wskazówek w prawie 100 książkach. Po jej śmierci wykorzystano jej wkład finansowy jaki zostawiła państwu w formie olbrzymich podatków (pewnego roku odkryła, że fiskus zabrał jej 102% wynagrodzenia! Jej złość wyrażona w „Pomperipossa i Monismanien” przyczyniła się do upadku rządu socjaldemokratów w 1976 roku) i stworzono nagrodę jej imienia. „Małego Nobla”, jak nazywa się tę nagrodę, mogą otrzymać pisarze, ilustratorzy, narratorzy i propagatorzy literatury dziecięcej przyczyniający się w sposób znaczny do promowania literatury dziecięcej oraz praw dzieci do kultury na całym świecie. Nagroda opiewa na 5 mln koron szwedzkich. Moim jeszcze niezrealizowanym marzeniem jest odwiedzenie Świata Astrid Lindgren – parku rozrywki w rodzinnym miasteczku autorki, Vimmerby. W parku odtworzono krajobrazy i budynki z ilustracji książek o przygodach bohaterów stworzonych przez Lindgren. Znajdziemy tam Villę Villekulla, dom Karlssona z Dachu czy Dolinę Wiśni. W wiosce zobaczymy przejeżdżającą się na koniu Pippi czy aktorów odgrywających scenki z innych bajek.
 
Odpowiadając na moje pytanie „Co Astrid dała dzieciom?” można stwierdzić, że dała dzieciom nie tylko piękną, poruszającą i rozbawiającą literaturę. Przede wszystkim dostrzegła człowieka w dziecku wzywając do potraktowania go poważnie, z szacunkiem. Rozpoczęła walkę o lepsze warunki życia, dzięki niej zakazano przemocy wobec dzieci. Daje siłę i odwagę nie tylko najmłodszym, ale też osobom odmiennym, odtrącanym, walczącym o lepszy świat. Czytając dzieciom Lindgren, dajemy im szczęśliwsze dzieciństwo😉

Leave a comment